Krok pierwszy: wchodzisz do Liberty Grand Center
The Midnight Walkers od Oneway Ticket Studio to hardcore extraction shooter z perspektywy pierwszej osoby, zrobiony na Unreal Engine 5. Wczesny dostęp na Steamie ruszył 29 stycznia 2026, po przesunięciu premiery z listopada 2025. Akcja toczy się w Liberty Grand Center, opuszczonym kompleksie handlowym pełnym sklepów, zaplecza, schodów i ciemnych korytarzy. Wchodzisz po łup, a po drodze spotykasz zombie i innych graczy, którzy mają ten sam plan: wejść, zabrać i wyjść żywym. Nikt tu nie gra uczciwie z litości, bo jeden błąd oznacza start od zera. Każde piętro wygląda podobnie, więc łatwo stracić orientację, a hałas niesie się daleko. Pierwsze minuty w nowym skrzydle decydują o całym rajdzie: wolno idziesz, nasłuchujesz, zaglądasz do każdych drzwi i liczysz, ile miejsca zostało w plecaku.
Krok drugi: Acid-Spitter na końcu korytarza
Zwykłego zombie słyszysz i widzisz z daleka. Acid-Spitter jest gorszy: pluje kwasem z dystansu, więc nie wystarczy mu się wymknąć za róg. Stoisz przy przewróconym regale w galerii, a on czeka przy wejściu do sklepu naprzeciwko. ESP z boxem i dystansem pokazuje go jeszcze przez ścianę, a aim z kontrolą widoczności nie strzela, dopóki nie ma czystej linii. Huk strzałów i tak ściąga kolejnych, a w pustej galerii niesie się jak w hali, więc liczy się każdy magazynek. Dobrze jest wcześniej ustalić, które drzwi zostawiasz zamknięte, a przez które wracasz do bezpiecznego miejsca, zanim kwas zacznie spadać na podłogę przed tobą.
Krok trzeci: gaz zamyka kompleks
Trujący gaz rozchodzi się po budynku stopniowo i pcha wszystkich do kurczącego się bezpiecznego obszaru. To moment, w którym PvE zamienia się w PvP: gracze z różnych części centrum zbiegają się w tych samych korytarzach, każdy z pełnym plecakiem. Box i szkielet pozwalają zobaczyć, kto już stoi przy wyjściu i w którą stronę patrzy, zanim wyjdziesz zza zakrętu z łupem na plecach. Kto wychodzi pierwszy, ten zwykle obrywa pierwszy, więc ta chwila obserwacji często kosztuje mniej niż jedna nieudana ekstrakcja.
Krok czwarty: ekstrakcja albo utrata wszystkiego
Zasada jest prosta i bezlitosna: umierasz, tracisz cały ekwipunek, tak jak w Tarkovie czy Hunt: Showdown. Dlatego dobry build nie służy do szaleńczych walk, tylko do tego, żebyś doszedł do wyjścia z tym, co zebrałeś. Przed kolejnym rajdem sprawdź status na stronie, bo po patchu build może na kilka godzin przejść w tryb aktualizacji, podobnie jak po każdej dużej zmianie w grze, a wtedy lepiej nie ryzykować pełnego plecaka. Krótszy okres dostępu pozwala sprawdzić build na własnym komputerze, zanim weźmiesz dłuższy.
Krok piąty: klasy, crafting i to, co jeszcze przyjdzie
Postacie dzielą się na klasy, a zebrane przedmioty przerabiasz w craftingu, więc wybór klasy wpływa na to, co zabierzesz do kompleksu, a co zostawisz w skrytce. Dwie osoby z tym samym planem i różnymi klasami widzą rajd zupełnie inaczej, bo każda ma inne narzędzia i inne zapasy. Twórcy zapowiadają nowe bronie, kolejne piętra oraz osobny tryb PvE w dalszej części 2026 roku. Boss enemies na razie nie mają oficjalnych nazw, więc nie obiecujemy, jak się zachowają. Gdy gra dostanie nową zawartość, build zostanie sprawdzony, a status na stronie to pokaże.