Krok pierwszy: wybierasz emulator, nie telefon
Zacznij od jednej rzeczy: ten cheat nie instaluje się na iPhonie ani na Androidzie. Działa tylko wtedy, gdy PUBG Mobile gra na komputerze w GameLoop albo BlueStacks. Jeśli grasz wyłącznie na telefonie, nic tu dla ciebie nie ma. Jeśli masz PC i emulator, masz wszystko, co potrzebne. Wersja 4.5 ruszyła 4 lipca, a 4.6 pojawiła się pod koniec sierpnia, więc zanim cokolwiek zapłacisz, sprawdź status builda po najnowszej łatce. Krok kolejny: otwórz stronę builda i przeczytaj wymagania, bo wersja Windowsa, ilość RAM-u i ustawienia emulatora różnią się między buildami. Dopiero potem wybierasz okres dostępu, najlepiej zaczynając od najkrótszego, żeby sprawdzić, jak build chodzi na twoim komputerze. Sprawdź też, czy emulator ma ustawioną rozdzielczość, przy której ESP rysuje się równo, bo przesunięte pudełka potrafią zepsuć całą rundę. Zbyt słaby komputer to częsta przyczyna zacięć, więc zamknij przeglądarkę i inne programy przed startem.
Krok drugi: Metro Royale, czyli lockdown w budynku
Wchodzisz do Metro Royale z kolegami, zamykasz się w jednym budynku i czekasz, aż reszta sama pójdzie ci pod lufę. Radar 2D pokazuje, kto kręci się po klatce schodowej, a ESP z odległością mówi, czy ktoś jest piętro niżej, czy dopiero wchodzi. Zamiast nasłuchiwać kroków, wybierasz moment, w którym otwierasz drzwi. Przy Metro Royale wchodzisz po lootu o wysokiej wartości, więc przed każdym wyjściem sprawdzasz, czy korytarz jest pusty. Gdy ktoś zaczyna szturm, patrzysz na radar i wiesz, z której strony pada pierwszy strzał. Streamproof zostaw włączony, jeśli nagrywasz rundę.
Krok trzeci: Livik, szybka runda
Livik to mała mapa, więc pierwsza walka zaczyna się w ciągu dwóch minut od lądowania. Ustaw ESP na graczy i skrzynie, resztę kategorii wyłącz. Lecisz, patrzysz na radar, lądujesz tam, gdzie punktów jest najmniej, i zbierasz broń, zanim ktoś wyląduje obok. To samo działa na Nusie. Na Nusie, jeszcze mniejszej, ESP z dystansem wystarcza, żeby od razu wiedzieć, czy cel jest w zasięgu Mini14 albo UZI. Rundy są krótkie, więc ustawienia zmieniasz rzadko. Jeśli lecisz z drużyną, umów się, kto pierwszy skacze, a kto zostaje z tyłu i pilnuje radaru.
Krok czwarty: Erangel w squadzie
Na Erangel gracie czwórką i jedziesz do Pochinki albo na most do Georgopolu. Radar pokazuje, ilu przeciwników siedzi w zasięgu, a ty podajesz kolegom, z której strony przychodzą. Aim z płynnością ustawioną nisko wygląda jak pewna ręka z AWM albo M416, a nie jak skok kursora na głowę. Radar mówi, kiedy ktoś zachodzi od tyłu, a ESP z lootem pokazuje, co leży w domu, do którego i tak wejdziecie. Na koniec dogadujecie się, kto trzyma okno, a kto zbiera zapasy.
Krok piąty: Payload i czołg
W Payload zaczynasz z ciężką bronią, a walka toczy się wokół pojazdów i dachów. ESP pokazuje, kto siedzi za osłoną, a aim ze sprawdzaniem widoczności nie strzela przez ścianę. Wybierasz cel, którego naprawdę widzisz, i nie marnujesz rakiety na pustą wieżę. Na dachach liczy się dystans, więc włącz jego wyświetlanie i patrz, czy cel mieści się w zasięgu Groza albo DP-28. Rundy są krótkie, a przeciwnicy często wracają tą samą trasą, więc radar pozwala przewidzieć, gdzie pojawią się za chwilę.